Oststnie lampiony gasły na ulicach Stormwind gdy do komnaty Siewola zapukal poslaniec.
- Krol wzywa - powiedzial i pospiesznym krokiem oddalil sie aby przekazac informacje zgromadzonym w miescie dowodcom innych oddzialow. Gdy Siewol wkroczyl do sali obrad siedziali tam juz chmurny przedstawiciel Zakonu Światła, lekko głupawy dowodca Knights who says Nii, powazny czlonek Gwardii Przymierza i przestraszony naczelnik z rodziny Stalowej Gwardii.
Varian Wrynn podziekowal wszystkim za przybycie i powiedzial:
- Pora podzielic role, Jutro rano wasi ludzie zostana teleportowani przez naszych magow do Alianckich stolic aby bronic ich w razie napadu Hordy. Knights Who says Nii polecicie do Darnassus. Stalowa Gwardia bronic bedzie Exodaru, Zakon Światla uda sie pociagiem do Ironforge natomiast Gwardia Przymierza zostanie tutaj by bronic Stormwind City.
Siewol lekko zaniepokojony pomyslal "Zapomnieli o nas? Niemozliwe... inaczej by mnie nie wzywal."
- Siewol... Dla Gwardii Lorda Uthera mam zadanie specjalne. Lady Proudmoore przedstawi Ci dokladny plan dzialania.
O poranku w koszarach zabrzmial dzwon i wszystkie najlepsze oddzialy Aliantow byly gotowe do odjazdu. Teleportacja przebiegala bardzo sprawnie a Linie Kolejowe Ironforge zbily niezly utarg na podrozujacych wojownikach.
- Jedziemy razem z Zakonem do IF. Reszty dowiecie sie na miejscu - powiedzial Siewol. Ale zanim to nastapi... Odszedl od nas Damaz. Brakuje jednego dowodcy. Jelonek... od dzis mianuje Cie pulkownikiem. Bedziesz dzialil ciezkie obowiazki z Razjelem i Throgiem.
- eee... ze ja? - zapytal zdziwiony hunter.
- Tak jest. I nie oznacza to ze picie alkoholu jest Ci dozwolone. Wrecz przeciwnie, masz dawac dobry przyklad podwladnym.
Jelonek spojrzal na swoich towarzyszy ze Sniper Elite. Miny mieli powazne, byli profesjonalnymi wojownikami i wiedzieli ze mimo ze to ich stary kumpel, teraz musza zachowac powage.
Po przybyciu do Ironforge nasi bohaterowie wyszli przed miasto, wsiedli na konie koty lub kozy, zalezy kto co mial i ruszyli na polnoc. Gdy dotarli do jakichs bagien napotkali opuszczony Aliancki port. Byl to Menethil Harbor. Na nabrzezu czekala kobita w wieku okolo 40 lat. Silna, zdecydowana. To ta o ktorej kraza legendy. Lady Jaina Proudmoore byla kobita dojrzala lecz bylo w niej cos z mlodej dziewczyny. Blysk w oku zwiodl juz nie jednego mezczyzne. Przez pewien okres czasu flirtowala przeciez z samym Arthasem a Kael'thas zakochal sie w niej lecz z racji swojego wieku nie mial szans u mlodziutkiej wtedy studentki Violet Citadel. To ona gdy byla na tej wspaniales uczelni dostala polecenia od Archimaga aby rozpoczac badania nad plagą. To ona jak jedyna z ludzi potrafila zawrzec sojusz z orkami i dawno temu walczyla u boku Thralla.
- Witajcie Wojownicy Srebrnej Dłoni. Zdziwieni ta nazwa? A Uther the Lightbringer to wasz patron a nie znacie tej nazwy? On zalozyl ta jednostke aby pomoc mi w walce z plaga. Niestety... Nie udalo nam sie powstrzymac nieumarlych na czas. Lecz to nie byl najwiekszy problem. Arthas zaczal zabijac wlasnych ludzi zarazonych choroba... Nie czas o tym wspominac. Musze przekazac wam kolejna czesc planu. Wsiadziemy na statek. Nastepny przystanek - Theramore Isle.
Podroz byla dluga. Bronk przejadl sie swoich specjalow i nie przyzwyczajony do wybujalych morskich fal wymiotowal za burte. Jego kompani, towarzyszyli mu jak prawdziwi przyjaciele wymiotujac razem z nim.
Jelonek gdy szedl spac do kajuty przechodzil obok kajuty Jainy. Uslyszal gdy mowila do Siewola "napirw zajmiecie Crossroads, pozniej podazycie do Orgrimar".
"To juz nie przelewki...- pomyslal swiezo upieczony dowodca - Idziemy na Orgri? wojna chyba zaczela sie na dobre..."
Gardla palily strasznie. Magowie nie nadarzali z tworzeniem nowych napojow. Wedrowka byla strasznie wyczerpujaca a wargi okropnie suche. Kazdego korcilo aby napic sie wody zalewajacej falami brzegi The Barrens. Zostali jednak ostrzezeni ze to wlasnie to bylo zawsze zguba chcacych zdobyc stolice Orkow. Piasek zatruty byl nieznajomymi substancjami pochodzacymi z pograzonych w podziemnych otchlaniach Orgrimaru laboratoriow. Najlepsi tworcy eliksirow z calego Kalimdoru od tysiecy lat robili co mogli aby uprzykrzyc droge smialkom probujacym targnac sie na głowne miasto Hordy. Od wspomnianych juz trujacych eliksirow, przez kontrolowanie pogody az do aury zaklucajacej dzialanie czarow tworzacych wszelkiego rodzaju napoje oraz pozywienie. Plany dotyczace zajecia Crossroads zostaly w ostatniej chwili zmienione, tam moznaby zaopatrzyc sie w niezbedne przedmioty do przezycia, lecz miasto lezace na skrzyzowaniu drog z nieznanych nikomu poza Siewolem i Jaina mialo pozostac nietkniete.
Nasi bohaterowie jednak nalezeli do najlepszych z najlepszych dlatego z trudem, ale jednak przebyli ta droge. Po kilkunastu godzinach marszu ujrzeli brame Orgrimar. Siewol wyslal kilku łotrzykow na zwiady.
Sly wrocil jako pierwszy
- Cos jest nie tak... W Valley of Wisdom nikogo... Miasto jak wymarłe.
Chwile po nim ukazala sie Mischa
- Dobrze gada The Drag tez pusty, domy calkowicie opuszczone.
Jeden po drugim zjawiali sie czlonkowie gildii zlodzieji i kazdy raportowal to samo.
- Spodziewalam sie tego - powiedziala Lady Proudmoore. Ewakuowali miasto. Mysle ze mozemy sprobowac wejsc.
Czlonkowie Gwardii Lorda Uthera byli bardzo ostrozni, powoli mineli niestrzezona brame, i po kilku minutach staneli przed bankiem Orgrimmar. Mozna bylo ujrzec swiecace sie oczy krasnoludow spogladajacych w strone opustoszalego jak cale miasto skarbca.
- ku***... - szepnal Dangen. Spojrzal na Bronka zaciskajacego piesci i Jelonka chwytajacego za strzelbe. Reszta Gwardii wiedzial ze łowcy wykryli obecnosc wrogow.
- Zginiemy... - szepnal sam do siebie Bronk - z taka iloscia nie mamy szans...
Wnet w powietrze polecialy trzy flary ukazujac tysiace Trolli, Orkow, Nieumarłych i Krwawych elfow. Sami lotrzykowie, Stali i z usmiechem patrzyli na elite Alianckich wojownikow.
- TAK OTO ZGINA CZLONKOWIE GLU!! - Wrzasnal Dresik i rozpoczal szeptac zaklecia. Zanim jednak skonczyl. Siewol krzyknąl
- STOP!!! Nie atakowac. Dzis nikt nie zginie.
Nadlecialy zeppelina a z nich wyskoczyli wojownicy Hordy. roznego rodzaje czary uniemozliwiajace atak zostaly rzucone na aliantow.
Jaina Proudmoore zrobila niepewny krok naprzod, potem nastepny i kolejny. Szeregi Hordy zaczely sie rozstepowac przypominajac Morze Czerwone a Jaina odwaznie kroczyla naprzod. W tlumie stala jednak jedna osoba ktora nie zeszla z drogi kobiecie. Potezny ork uzbrojony w najpiekniejsza zbroje jaka widzialo ludzkie oko, zbroje przed ktora drzaly milony mieszkancow Wschodniego Krolestwa. Jaina ukleknela przed nim na jedno kolano i zlozyla mu hold
- Zdrajczyni!! Wystawilas na suko parchata - Dangen rozpoczal monolog przepelnony epitetami, z ktorych "parchata suka" byla napewno tym najlagodniejszym. Kiedy cale powietrze zeszlo z pluc krasnoluda Jaina powiedziala.
- Skonczyles? A teraz zamknij twarz i sluchaj. Wszyscy sluchajcie. Sytuacja zmienila sie diametralnie. Jestem niezwykle szczesliwa ze nie zaatakowalismy Orgrimar, Mroczny porta zostal otwarty. A ze dostalam te wiadomosc od samego Thralla uwazam ja za wiarygodna, Nie bylo czasu sprawdzic jej wiarygodnosci. Przyszlismy tutaj aby zawrzec sojusz z Horda! Wiem ze macie uprzedzenia i najchetniej pozabijalibyscie wszystkic naokolo ale grozi nam tysiackrotnie gorsze niebezpieczenstwo... Bez obrazy dla sily Twojej armii wasza wysokosc.
- Jaino, mow mi po imieniu, niejedna walke stoczylismy razem, nadszedl najwyzszy czs aby przypomniec sobie te stare czasy. Niech chociaz na jakis czas Horda i Alianci polacza sily! Teraz wszyscy razem ruszajmy do Shattrach City. Tam dopelnimy formalnosci zwiazanych z dowodcem. Jestescie wybrani. Wasza misja jest tajna, Wiecie o niej tylko wy oraz wladcy kazdej z ras. Zgromadzeni tu moi poddani tez nie wiedza dlaczego trzymaja was na uwiezi. Sa przekonani ze zabirzemy was do lochow i poddamy zmyslnym torturom. My jednak chcemy wspolpracy i odrobiny zaufania. Ja Thrall, syn Durotana klekam przed wami i prosze o pomoc...
Po latach wojen i sporow wybrancy z Gwardii Lorda Uthera mieli polaczyc sily z najsilniejszymi wojownikami Hordy w walce z nieznanym. Nie wiedzieli co ich czeka, Nie wiedzieli gdzie zmierzaja. Wiedzieli tylko ze miejsce do ktorego maja sie udac lezy w innym wymiarze, nie da sie tam dostac statkiem czy zeppelinem, Jst to miasto doktorego prowadzi Mroczny Portal...
Przeczytałem to dopiero dzis chociaz w gildi jestem od dawna ale trzeba przyznać że jelonek portarał się jak mógł i szkoda ze nie powstała kolejna część
_________________ potrzebujesz kodów, cheatów, trainerów do gier wejdź tu -----> http://13k.pl/-/sugestia.php <----- gdy pokaże się kotek kliknij na niego i miłego szukania (gry są alfabetycznie poukładane)
- Jedynym sposobem aby wejść do Black Temple jest wyrwa w bocznej scianie swiatyni. Niby proste ale musimy najpierw pokonac przeciwnika ktory dorownuje siła samemu Illidianowi. Doomwalker zostal stworzony przez najlepszych inzynierów Płonącego Legionu - sytuacje bardzo zgrabnie przedstawila zgrabna Lady Proudmore.
Nasi wojownicy ruszyli w strone tajnego wejscia. Na przeciw nich stał Doomwalker. Jego ogrom przerazal zarowno aliantow jak i zolnierzy hordy. Tysiace ton stali buchaly para, zgrzyt srub i zardzewialych czesci przeszywal ich mozgi oraz serca na wskros.
- BUHAHAHAHAH!!!! - Zasmial sie Jelonek, po czym zawtorowali mu Bronk i Dangen. Po chwili Bronk sie uciszyl i zapytal:
- Z czego sie smiejemy?
- Nie wiem odpowiedzial zmieszany Dangen
- GIŃ ZASRANA KUPO ZELAZA!!!! - wrzasnal Jelonek, i w strone Doomwalkera polecialy trzy strzaly. Łowcy jak zwykle postanowili wziac sprawy w swoje rece. Huk strzelby dowodcy Sniper Elite Team byl jak znak do ataku dla calej rzeszy stworow stojacych naprzeciwko Doomwalkerowi. Walka rozgorzala na dobre. Toczek, Apolone, Siewol stali z tylu leczac swoich kompanow a szczegolnie Dziecinke ktory przyjmowal na siebie wszystkie ciosy Doomwalkera.Setki totemow postawionych na ziemi aby wspomagać walczacych, tysiace roznych zaklec od Shadowboltow po Fireballe, miliony strzal i kul wystrzelonych przez łowcow i miliardy ciosow zadanych z roznorakiej broni recznej nie daly rady powalic Doomwalkera. Jego energia zyciowa powoli spadala, nasi przyjaciele byli coraz bardziej wycienczeni. Ellioze w formie drzewa jak i Kapus shaman restoration pomagali leczyc gdy którys z kaplanow musial odnowic swoja energie magiczna. Dziecinka padł... To koniec szepnąl Conus...
- Nie bic go jest mój! - krzyknał Dangen - ressajcie Dziecinke!! - Distracting shot, przejecie uwagi Doomwalkera i aspect of the Cheetah. Dangen przyspieszył i zaczal uciekac w strone Shadowmoon Valley. Niestety Doomwalker byl szybszy, Gdy mial zadac ostatni cios Dangen wydobyl z siebie okropny ryk:
- ZA GLU PIPEPRZONA KONSERWO!!! - i zamrozil Doomwalkera. Wtem znikad pojawil sie przy jego boku Dreanei. Wyciagnal swoja tarcze.
- Moja kolej... - szepnal i ruszyl ku powoli odmrazajacemu sie przeciwnikowi.
- And who da fuck are you bro? - zapytał Dangen
- To Oou, wstawaj koles, nie ma czasu. Przybylismy wam pomóc - Elf wypuscil strzale ze swojego łuku, a łowcą byl on nieprzeciętnie uzdolnionym. Chwila oddechu pozwoliła na leczenie towarzyszy i ostateczne pokonanie Doomwalkera. Gdy wszyscy odpoczywali po wyczerpujacej walce Siewol podszedl do elfa.
- Witaj, musisz byc Deomortis, słyszalem o twoich oddzialach.
- Tak to ja... Przybylismy wam z pomoca. Pozwol mi oddsac dowodztwo nad Respect i wcielenie jej do Gwardii Lorda Uthera.
- W czasach kryzysu kazdy wysmienity wojownik przyda sie w GLU. Dziekujemy za pomoc, bez was wszyscy juz bysmy nie zyli.
Tak oto gildia Respect po uratowaniu du** GLU dolaczyla do nich i teraz pod jednym sztandarem mieli kroczyc po zwyciestwo nad Illidianem. Walki nie przetrwali jednak Zaramoth Sly oraz Bronk. Na zawsze opuscili szeregi Gwardii, ale pamiec po nich nigdy nie przeminie. Aby uczcic pamiec swojego zmarlego towarzysza, dwóch ostatnich czlonkow Sniper Elite Team wraz z nowo poznanym Łowcą Deomortisem opijali zwyciestwo. Deo niestety nie wytzrymal tempa narzuconego przez zaprawionych w bojach krasnali i odpadl po trzeciej baryłce piwa korzennego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum